f Cakes and the City: 2011-08

2011-08-31

pardon my French

Sierpniowe ostatki doprawione miodem i kokosem :)
Specjalność francuska: elegancka, sprawna i rozpustna... oui oui, to też moja specjalność ;)
Wypatrzona w kwestii smaku, ale po tuningu miodowym.

More honey, honey! ;)

Nieobecność papilotków przyniosła nowe wyzwania ;) Babeczkę w bibułeczkę musowo, na przyszłość ;) The lack of muffins paper forms has brought new challenges ;) This won't happen again though ;)
To nie jest spalenizna, to jest opalenizna :) They are not burnt, they are only oven kissed ;)

Babeczki miodowo - kokosowe
forma na 12 muffinek
310 ml mleka
2 łyżeczki miodu
230 g wiórków kokosowych
125 g cukru
70 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 duże jajka, dobrze roztrzepane 

Piekarnik nagrzać do 200 stopni C.
Wgłębienia w formie do muffinów wyłożyć papierowymi papilotkami. 

Zagotować mleko z miodem, odstawić z ognia.
W osobnej misce wymieszać wiórki kokosowe, cukier, mąkę i proszek do pieczenia. 
Powoli wlać mleko i wymieszać. Dodać roztrzepane jajka i mieszać aż składniki dobrze się połączą.
Masą napełnić papilotki, dbając aby masa za każdym razem była dokładnie wymieszana
Piec na złoty kolor, przez około 25 - 30 minut.

P.S. (Nie)stety dziś nie muszę pakować tornistra (i drżeć ze strachu na myśl o matematyce...) ;)

English

Agust is nearly done - with a bit of oney and coconut retreat.
It's a French thing: elegant, agile and rampant... oui, oui, my thing too ;)
Spotted at kwestia smaku, however undorgnE a certain honey tuning process.

More honey, honey! ;)

Cupcakes with coconut and honey
12 muffins form
 
310 ml milk
2 tsp honey
230 g shredded coconut
125 g sugar
70 g flour
2 tsp baking powder
2 large eggs, slightly beaten

Oven to be set for 200 C degrees.
Muffins tin to be filled with muffin paper forms.

Milk with honey to be brought to boil and set aside.
In a seperate bowl combine together shredded coconut, flour, sugar and baking powder.
Slowly pour in hot milk and mix throughly (with spoon). Add beaten eggs and stirr mixture again.
Pour the mixture into the muffins form, stirring the mixture each time before pouring it.
Bake until golden for about 25-30 minutes.

P.S. (Un)fortunately I don't have to pack my backpack (and get stressed before Math...) ;)

2011-08-30

Blog and Wroclaw

Orbitowanie bez cukru! ;)
Mój tydzień zaczął się pysznym zaproszeniem Cakes and the City do finałowej grupy blogów biorących udział w konkursie Gazety Wyborczej Wrocław o nazwie Blog Day 2011 :)
Informacja-piorun i ekstatyczny poniedziałek! ;) 
Jutro zaś spotkanie na szczycie i wyniki blogowej akcji ;)
Przyznaję, że dołączyłam do tego projektu, ponieważ nigdy specjalnie nie ukrywałam, że mój blog Wrocławiem (też) stoi, ale samo znalezienie się w finale to dla mnie prawdziwa niespodzianka, duże przeżycie i cudowne wyróżnienie ;) 

Jakikolwiek będzie (lub nie będzie) jutrzejszy werdykt:

ja zawsze będę za pokojem na świecie 
i za chlebem na zakwasie
i za włoskim tiramisu
i za wytrawnym galette 
;)

Dość słów, czas na film - kręcony ręką mojego Czarnego Latawca:
 
'Zakochani (w chlebie też)' ;)


'In love (and in love with bread too)' ;)

English

Reality surprises! Only yesterday I found out that Cakes and the City has been nominated for the very final group of blogs participating in Gazeta Wyborcza Wroclaw Blog Day 2011 contest :)
What an extatic week! I've decided to join the whole project due to the simple fact that I've never actually denied that my blog is kind of Wroclaw place founded, but the news was overwhelming! This is an amazing experience and it feels wonderful!
Tomorrow is the contest results day which I'm invited to ;)
I'm very excited, however - no matter what the results are - I shall always stand for the world's peace, for sourdough bread, for tiramisu and for galette ;)

2011-08-24

before sunset

Ciasto do wyciszenia (bez miksera) ;)
Upieczone późnym, sierpniowym wieczorem.
Słodkości dla wakacyjnych lunatyków ;)


Książę znaleziony we wrocławskim sezamie winylowym - De'Molice
[inspiracja: kwestia smaku]

Krucho z budyniem
forma 20x30 cm

Spód
150 g mąki pszennej  
100 g mąki ziemniaczanej  
50 g cukru  
150 g masła (schłodzonego)  
1 jajko

Budyń

650 ml + 125 ml mleka krowiego
2 budynie o smaku waniliowym 
4 łyżki cukru

Kruszonka kokosowa
100 g mąki pszennej  
50 g mąki ziemniaczanej  
100 g wiórków kokosowych  
50 g cukru 
125 g masła (schłodzonego)

2 słoiczki konfitury jeżynowej/wiśniowej
cukier puder

Przygotować spód: do miski przesiać obydwie mąki, dodać cukier i pokrojone na kawałki masło. Rozetrzeć palcami całe masło z mąką i cukrem, aż powstanie kruszonka (drobne okruchy ciasta), następnie dodać jajko i szybko zagnieść ciasto łącząc wszystko w jednolitą kulę. Ciasto włożyć do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie wylepić ciastem formę. Spód podziurkować widelcem i wstawić do lodówki na pół godziny.

Piekarnik nagrzać do 160 stopni C. Wstawić blaszkę z ciastem do piekarnika i piec przez 25 minut na blado złoty kolor. Wyjąć ciasto i ostudzić. 

Przygotować budyń: zagotować 650 ml mleka. W reszcie mleka rozpuścić dwa budynie, dodać 4 łyżki cukru (jeśli budynie zawierają już cukier, nie trzeba go już dodawać). Gdy mleko się zagotuje wlać rozpuszczony budyń jednocześnie szybko mieszając. Pogotować kilkanaście sekund i odstawić z ognia. 

Zwiększyć temperaturę w piekarniku do 180 stopni C.  

Przygotować kruszonkę: do miski przesiać obydwie mąki, dodać połowę wiórków kokosowych, cukier i pokrojone na małe kawałeczki zimne masło. Rozcierać palcami masło z resztą składników aż powstanie kruszonka (drobne okruszki ciasta), na koniec wymieszać z resztą wiórków kokosowych.

Na podpieczony i ostudzony spód wyłożyć połówki czereśni (rozcięciem do góry). Przykryć warstwą budyniu i posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika i piec przez 35 minut na lekko złoty kolor. 
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem (lub nie).

English
  
This should be called cake on mute (no mixer).
Made in the very evening of this magic August :)

[inpiration: kwestia smaku]

Prince! - real treasure found in Wroclaw's De'Molika

shortcut & pudding
form 20x30 cm

shortcut pastry
150 g flour
100 g potato starch flour 

50 g sugar
150 g butter (chilled)
1 egg

pudding

650 ml + 125 ml milk
2 vanilla powdered puddings
4 tbsp sugar

coconut crumble
100 g flour
50 g potato starch flour 
100 g shredded coconut
50 g sugar
125 g butter (chilled)

2 small jars cherry/blackberry marmalade
icing sugar to dust


To make shortcut pastry sift both flours into the bowl, add sugar and cubed butter. Combine all together by hand, rubbing ingredients with your fingers. Add egg and quickly make a dough (by hand) - until all well combined. Form a bowl, wrpa in a kithcen foil and leave in the firdge for 1 hour. Next, take it out and press the dough into the baking form (press firmy by hand), pinch all over with fork and place back in the fridge for another 30 min.


Oven to be set for 160 C degrees. Pastry to be baked to 25 minutes until golden, but still pale. To be cooled afterwards.


To make a pudding bring 650 ml milk to boil. In the remaining amount dilute 2 powdered puddings and add 4 tbs sugar (skip if puddings are already sweetened). When milk is cooked, add puddings and cook for a couple of seconds, stirring constantly. Se aside.


Increase the oven temperature to 180 C degrees.


To make a crumble sift both flours inti the bowl, add half portion shredded cocnut, cubed butter and sugar.  Rub ingredients between your fingers until you gest a solid crumble. Finally add the rest of coconut. 


Spread marmalade all over the pastry, cover it with pudding (if it's still hot, it's ok) and sprinkle coconut crumb on the top. Place in th eoven and bake for about 35 minutes. To be dusted with icing sugar afterwards (optionally).

2011-08-22

! oh my blog

Lepiej późno niż później :)




Zabawa zaczęła się co prawda w lipcu, ale wtedy akurat byłam w malignie wrocławskich festiwali ;) z głową bardziej w chmurach, a nie w blogach ;) 
(Zasady łańcuszka to:
- skopiuj i wklej logo na swoim blogu,
- napisz o sobie 7 rzeczy,
- nominuj 16 innych cudownych blogerów (nie można nominować blogera, który wam przyznał nagrodę),
- podziękowania i link blogera, który przyznał wam tę nagrodę,
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji)

Przyznaję, że zrobiło mi się błogo na wiadomość o wyróżnieniach, 
które otrzymałam od następujących Mistrzyni Kulinarnego Blogostanu:

goh. - Amku-Amku
Karolina - by ka.wo

Wiem, że niektórzy odmawiają przystąpienia do nominacji, ale ja postanowiłam iść na całość ;)
Cenię sobie każdy blog, który czytam (a jest ich sporo!) i, choć nie zawsze zostawiam po sobie widoczny ślad zainteresowania w postaci komentarza, jednak w stronę każdego ślę ukłon za osobiste zaangażowanie, pracę, odwagę i pasję :))

Przy okazji ONE LOVELY BLOG AWARD postanowiłam wyróżnić Fajne Babki, sztuk 16
(kolejność przypadkowa): 

aniado - Lepszy Smak
Holga - addandmix 
Anna-Maria - KUCHARNIA 
a.grey - spiżarnia 
mnemonique Bento po polsku 
Śliwka i Tosia - burczymiwbrzuchu
żenia - Massala
vanilla - green plums
Kaś - Bake & Taste

Moja lista google czytnika jest jednak milion razy dłuższa! ;)

7 zdań o mnie:
1. nigdy nie lubiłam kuchni, ani tym bardziej pieczenia (!) - parę lat temu jednak został ze mnie zdjęty ten urok i wyczarowałam Cakes and the City, gdzie dokumentuję moje premiery i eksperymenty kulinarno-fotograficzne
2. nie znam na pamięć przepisów - zazwyczaj muszę mieć ściągę na kartce, w blogu itp. i skandować na głos listę składników
3. jestem instruktorką pilatesu (od niedawna)
4. jestem zakochana
5. jestem rowerzystką
6. uwielbiam odkurzać
7. rano lubię obserwować sarny za oknem

Do miłego ;)
 
English
 
Better late than never :)
The whole fun began in July, however that was the crazy festival time in Wroclaw ;) and I couldn't set my mind on blogs to express some proper 'thank you' etc.

It was extremely nice for me to find out that my blog has been nominated 
by the following Fine Cuisine Queens:

goh. - Amku-Amku
Karolina - by ka.wo

The whole thing is about copying the image, nominating 16 blogs and thanking those who nominated your own blog (and also letting know your nominees) ;) I know some ppl skip the nominating option, however I've decided not to ;)
I must say I admire all blogs I read (and there is a lot of these!) and even though I don't always leave a comment, it doesn't mean I don't like it.  
Having the opportunity of ONE LOVELY BLOG AWARD I would like to officialy say hello and thank you to every single blog that I read expressing my admiration for its individuality, hard work, fearless attitude and passion  :))

And here is my list:

aniado - Lepszy Smak


Holga - addandmix 

Anna-Maria - KUCHARNIA 

a.grey - spiżarnia 



mnemonique Bento po polsku 

Śliwka i Tosia - burczymiwbrzuchu





żenia - Massala

vanilla - green plums

Kaś - Bake & Taste


Obviously my google reader list is million times longer! ;)

7 things about me:
1. I never liked kitchen nor baking (!) - suprisingly the course has been taken off me some time ago; and this is also why Cakes and the City popped up - the place for my free kitchen premieres and shooting
2. I don't know any of the recipes by heart - I usually need to have it all scribbled down or read from blog directly and chant all ingredients out loud
3. I am a pilates teacher (that happened not so long ago)
4. I am in love
5. I am a cyclist
6. I love vacuuming
7. I adore watching deer in the morning hanging around outside the window

:)

2011-08-17

non distance dolce

Mityczna babka marmurkowa, czyli z daleka widok jest piękny ;) Mythical babka - or: it looks pretty from a distance ;)
Nad tą babką wisiały jednak chmury, a dokładnie mały kakaowy zakalec ;) However, some heavy clouds were hanging over this cake - or actually a bit of slack-baked cake ;)
P.S. Nie samymi cakes żyje Cakes and the City ;) P.S. Oh, I am not about cakes only ;)
Babka pyszna - pomimo... ;) Po prostu się dodało za dużo kakao ;) ale poprawiłam to w przepisie ;)

(Przepis z uależniającej kwestii smaku)

Babka cytrynowo-kakaowa
keksówka 25 cm

120 g miękkiego masła
2 łyżki gorzkiego kakao
drobno starta skórka z 1/2 cytryny (lub pomarańczy)
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki śmietany (kwaśnej 12% lub 18%)
230 g mąki pszennej (np. tortowej do wypieków)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
170 g drobnego białego cukru
 
Masło wyjąć wcześniej z lodówki aby zmiękło. 

Piekarnik nagrzać do 170 stopni C. 

Małą podłużną formę keksową (25 cm) posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. 
Zetrzeć skórkę z cytryny (tylko zewnętrzną, żółtą część).

W jednej miseczce wymieszać mleko ze śmietaną. Do drugiej miski przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia (proszek do pieczenia ma być dokładnie wymieszany z mąką). W oddzielnej miseczce roztrzepać jajka.

Miękkie masło utrzeć z drobnym cukrem na puszystą i białą masę (przez około 10 minut). Stopniowo dodawać roztrzepane jajka (po około 1 łyżce) i cały czas miksując dobrze ubić masę.

Zmniejszyć obroty miksera do minimum i dodać 1/3 ilości mąki oraz 1/3 mieszanki mleka ze śmietaną, dokładnie połączyć. Wsypać kolejną porcję (1/3) mąki i 1/3 mleka ze śmietaną, delikatnie ale dokładnie połączyć je z masą (najlepiej za pomocą łyżki). Dodać resztę składników i wymieszać na jednolitą masę.

Ciasto podzielić na 2 części, do jednej dodać startą skórkę z cytryny i delikatnie wymieszać, drugą równie ostrożnie wymieszać z kakao. Wykładać do przygotowanej formy po pełnej łyżce masę ciemną na przemian z białą.

Wstawić do piekarnika i piec przez 50 minut (grzałki górna i dolna, bez termoobiegu), aż ciasto urośnie a wetknięty w środek patyczek będzie suchy.

Po upieczeniu od razu wyjąć ciasto z piekarnika, studzić w formie przez około 20 minut, następnie wyjąć z formy i odłożyć na metalową kratkę do całkowitego ostudzenia. Babkę przechowywać zawiniętą w folię aluminiową lub torbę papierową i woreczek lniany. Będzie dłużej świeża i wilgotna.

English

Babka is delicous - despite... ;) I just added too much cocoa, but I've adjusted that in the recipe below ;)

(recipe comes from highly addictive kwestia smaku)

Lemon-cocoa Babka
loaf pan 25 cm

120 g soft butter
2 tbsp dark cocoa
1/2 lemon (orange)zest
1/2 cup milk
1/3 sour cream (sour: 12% or 18% fat)
230 g flour
1,5 tsp baking powder
2 eggs
170 g white sugar 

Butter to be taken out of the fridge to get soft.

Oven to be set for 170 C degrees.

Loaf pan to be greased with butter and layered with baking paper.
Lemon be zested (only yellow part).

In one bowl combine together milk and sour cream. The other one is for the sifted flour and baking powder (completely incorporated).In the third bowl mix eggs (by fork).

Turn your mixer on and mix together butter with sugar until pale (for about 10 minutes). Add eggs - one spoon at a time and mix thoughly.

Now set the mixer on low speed and add 1/3 poart of milk-cream mixture along with 1/3 amount of flour. Mix throughly and then add another set of these two mixture ingredients. Finish off with the third - last one - set.

Divide your dough into two - one to be combined with lemon zest, the other one with cocoa (both by spoon, mixed carefully). Arrange the dough in the loaf pan by exchanging spoons (lemon and cocoa) until both run out.

Bake for 50 minutes - until wooden stick comes out clean ;) To be taken out of oven immediately - left in loaf pan for 20 minutes and then set free to cool ;) Best to be kept in baking foil or under linen cloth - wthis should keep your Babka moist and fresh.

2011-08-13

Mid-August Cake

Nie samym chlebem żyje Cakes and the City ;)
Czas na tort z wyboru, a raczej chałwowe szaleństwo ;)
Kiedy po raz pierwszy ujrzałam go w Kwestii Smaku - wiedziałam, że będzie mój ;) Przepis w oryginale dyktuje 400 g chałwy - jednak, przypadkowo, miałam pod ręką jedynie połowę tego skarbu. Okazało się, że więcej chałwy do szczęścia nie trzeba ;)
Ten tort po prostu trzeba upiec ;)

Zdjęcia z dodatkowym dolce tuningiem, gdyż pozerują tu dotpicsy wielce utalentowanej Justki z just-dotblog.blogspot.com
Jakiś czas temu miałam szczęście zostać wyróżniona w urodzinowym candy just-dotblog i otrzymałam dwa piękne prezenty :) Justka, dzięki!!!



Polecam do oglądu włoski, zabawny i przepyszny! 'Obiad w środku sierpnia'
(czyli wspomnienie Nowych Horyzontów)/
I recommend Italian, hilarious and very delicious! 'Mid-Agust Lunch'
(New Horizons movie):




Tort kakaowo-chałwowo-wiśniowy!
La dolce vita!
tortownica

Biszkopt (składniki na 1 biszkopt - pieczemy 2 biszkopty, więc 2x):
4 jajka
1 szklanka cukru pudru
3 czubate łyżki mąki pszennej
2 pełne łyżki kakao
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

do nasączenia: 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej wymieszanej z 1 i 1/2 szklanki wrzątku, ostudzonej

Masa chałwowa i wiśnie:
200 g masła
250 g chałwy waniliowej
1 i 1/2 słoiczka konfitury wiśniowej (najlepiej użyć takiej z czerwonych porzeczek lub jeżyn - mocno kwaśnej!)

Piekarnik nagrzać do 175 - 180 stopni C.

Mikserem ubijać jajka z cukrem pudrem aż masa będzie gęsta i biała, przez około 10 minut. Przesiać mąkę pszenną razem z kakao, mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia, wymieszać i stopniowo dodawać do masy z jajek, delikatnie mieszając łyżką. Masę wyłożyć do tortownicy (u mnie wyłożonej papierem do pieczenia). Piec przez 30 - 35 minut. 

Wyjąć z piekarnika, ostudzić (około 20 minut), a następnie wyjąć biszkopt z formy.  

Upiec drugi biszkopt według tej samej procedury. 

Masa chałwowa: masło zmiksować mikserem do białości i stopniowo dodawać pokruszoną chałwę, ciągle miksując aż otrzymamy jednolitą masę. Każdy biszkopt przekroić na 2 placki.

Na tortownicę położyć 1 placek, nasączyć go 1/4 ilości rozpuszczonej kawy (ostudzonej) i rozsmarować 1/4 masy chałwowej. Wyłożyć 1/3 ilość wiśni/czerwonej porzeczki/jeżyn.

Położyć drugi placek i powtórzyć z nasączeniem, masą i wiśniami, następnie trzeci i czwarty.

Czwarty placek zostawiłam zupełnie nagi ;) Tort ewoluuje smakowo na 2. oraz 3. dzień, tylko trzeba dać mu szansę ;)

English

Help me , please! I saw this cake at Kwestia Smaku and I wanted it straight away!
If you are not halvah person, don't read anymore ;) I mean, you don't have to love it, but you need to be prepared for the dominating halvah sensation ;)

The original recipe calls for 400 g halvah! For some reason I had only half of this treasure and I have to say - this was perfect. Halvah no more ;)
Oh please make it, bake it, taste it, enjoy it!

Pics are accompanied by the amazing gift which I've received from one very talented Justka from just-dotblog.blogspot.com
It was a Birthday candy and I happen to be a lucky owner of two great dotpics. Justka, many thanks!

Divine halvah-cherry-cocoa sponge cake!
La dolce vita!
round baking form

Sponge (ingredients for 1 sponge only - need to be doubled!):
4 eggs
1 cup icing sugar
3 heaping tbsp flour
2 tbsp dark cocoa
1 tbsp potato starch flour
1 tsp baking powder

for sponge soaking: 3 tsp granulated coffee stirred into 1 and 1/2 cup of boiling water; cooled

Halvah creme and cherries*:
200 g butter
250 g halvah
1 and 1/2 jar cherry marmalade* (however, best to use red currant one or blackberry one - should be sour!)

Oven to be set for 175 - 180 C degrees.

Eggs to be mixed together with icing sugar - for about 10 minutes - until smooth and pale. All type of flour, cocoa and baking podwer to be sifted together in one bowl, gently combined and added - in small portions - to the eggy mixture (using spatula or spoon - not mixed though). Bake for about 30 - 35 minutes.

Take it out of the oven, let cool (for 20 minutes) and set it free from the baking form.

Repeat the same steps with the second sponge.

Halvah creme: butter to mixed until fluffy, then start adding bits of halvah until it runs out.

Each sponge to be cut into two halves.

Sponge  no. 1 to be arranged in the baking form back again - halvah vream to spread on top, next cherry marmalade nad here come sponge no. 2 (same steps and spreads).
The last one was left bare ;) Best to taste on the 2nd and 3rd day, if only you give it a chance ;)

2011-08-09

big bang

Nadeszła wiekopomna chwila - czas przedstawić mój zakwas :)
Przyznaję, że nie od razu zakasałam rękawy, przygotowałam miarkę i termometr oraz nastawiłam budzik... ;) Z planem wyhodowania zakwasu oswajałam się jakieś 3 tygodnie.

A było to tak... :)

W piątek o godz. 20:00 po raz pierwszy odmierzyłam 100 g mąki żytniej razowej (typ 2000) oraz 100 ml wody (przegotowanej, wystudzonej, o temperaturze letniej - ale bardziej chłodnej niż ciepłej) i połączyłam wszystko za pomocą łyżki. Miskę z miksturą przykryłam szczelnie ściereczkami i odstawiłam w przytulne miejsce (do schowka, w którym stałymi bywalcami są śrubokręty, kaski rowerowe i mata do jogi - bez oporów przyjęto nowego lokatora ;) ).

Po 12 godzinach, tzn. następnego dnia, w sobotę rano o godz. 08:00 nastąpiło pierwsze mieszanie ;) czyli łyżką delikatnie - acz sumiennie - zamieszałam tworzący się zakwas i zostawiłam w spokoju, by 12 h później, tzn. o godz. 20:00 (z zatroskaniem) do gotowej masy dodać identyczną ilość mąki i wody - wszystko delikatnie wmieszałam do połączenia składników i odstawiłam w przytulne miejsce.

Rytuał powtarzałam przez kolejne 6 dni. Siódmego dnia upiekłam chleb :)

Manierą procesu rządzi rytm 12 godzin - od Was zależy jak ustawicie sobie pory dokarmiania i mieszania zakwasu. Ważne jest by być systematycznym i trzymać się zaplanowanych godzin - w tym okresie bowiem zakwasu nie da się oszukać ;) Po pewnym czasie będzie widoczny gołym okiem proces bąbelkowania; zakwas zacznie żyć i do Was mówić ;) a Wy do niego ;)

Aktywny, młody zakwas, którego część została z sukcesem dodana do wypieku chleba, można przechowywać w lodówce. Najlepiej pod przykryciem (np. z folii aluminiowej) do momentu kiedy znowu pojawi się chęć wypieku (a nie da ona na siebie długo czekać, zapewniam) - wtedy najlepiej wystawić go z lodówki, zamieszać i pozwolić dojść do siebie przez 12 h, następnie dokarmić znanym sposobem i po 10-12 h można sobie na nim używać.

Oświecenie zakwasowe przyszło do mnie z Pracowni Wypieków, skąd jednak od razu skierowałam się na tę stronę i to ona właśnie stała się moją biblią zakwasu ;) Polecam lekturę.

Poniżej - zamiast zdjęć! - załączam film i mam nadzieję, że James Benning spojrzałby na niego przychylnym okiem ;)

P.S. Wiem, że dla niektórych z Was to truizmy, ale dla mnie to zupełnie nowe, uzależniające horyzonty :)

Starring: zakwas, łyżka i moja ręka (nakręcił DJ Czarny Latawiec) :)


English

Starring: rye sourdough, spoon and my hand (filmed by DJ Czarny Latawiec) :)
Oh, I just hope James Benning would appreciate this film in a way ;)

So, the time has come for me to introduce you my very rye sourdough :)
I must admit I needed 3 weeks to think over the whole idea before I made anything ;)

And here is the story... :)

At 8 p.m. on Friday I have prepared 100 grams of rye wholewheat flour and 100 miligrams of boiled, but lukewarm, water (actually more cold than warm). Both ingredients were combined together by spoon in a medium size bowl. I have then covered the bowl with clothes and left in a comfy place (I placed it at the very back of the flat where screwdrivers, bike helmets and my yoga mat are - everybody was happy to welcome new tenant ;) )

12 hours later, on Saturday morning 8 a.m. I have gently stirred the mixture and left it again for another 12 hours. When time has come, I have fed it - for the first time! - by adding same amount of flour and water (like at the beginning) - and I have stirred gently and left in a comfy place back again.

I have performed that ritual for another 6 days. On the seventh day I have baked my bread :)

It is essential to bear in mind that there is this 12 hours rule which disciplines the whole process and it is very important to stick to those planned hours. And it's up to you how you set up stirring-feeding time ;) It's just impossible to play around with sourdough while it's being created ;)
After some time you will notice the bubbling process - that means the sourdough speaks to you ;)

Ready and active sourdough can be either directly used to bake bread or - if already a part of it was used for baking - you can keep it in the fridge until you wanna bake your bread again (it won't take long, I can assure you). And then you need to take it out of the fridge, leave in an old comfy place for 12 hours, then feed with well-known stuff and after 1-12 hours your sourdough will be ready again to be successfully used.

The sourdough enlightment has come from Pracownia Wypieków, however I have let myself be fully guided by this website (no English version I'm afraid...) and
it has just become my worshipped source of the whole idea.

P.S. I am sure that to some of you this is no big deal, but to me it is like a new, addictive horizone  - in a good way ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...